Hermiona i Severus
Blog > Komentarze do wpisu
Eliksirowe rewolucje
Tą notkę dedykuje wszystkim tym, którzy to czytają i komentują dzięki.
 Hermiona szybko przemierzała korytarze Hogwartu. Śpieszyła do lochów, gdzie swój gabinet miał Severus Snape. Jej mina była bardzo poważna, aura wyrażała wściekłość, a zarazem smutek. Brązowe loki dziewczyny podskakiwały przy schodzeniu ze schodów. Gdy była już zaledwie kilka metrów od drzwi do królestwa profesora eliksirów, usłyszała męskie głosy. Przez głowę przemknęło jej jedynie: "O nie, tylko nie oni!"- po czym popędziła w stronę ciemnych, dębowych drzwi, wpadła do środka bez pukania i wybuchnęła bez wstępu: 
-Co teraz będzie?! Malfoy już wie, a jeśli on wie, to zaraz wszyscy będą plotkować! 
 Spojrzała na czarnookiego nauczyciela z przerażonym wyrazem twarzy. Chwilę później dotarło do niej, że wpatrują się w nią nie jedna, lecz dwie pary oczu. Jedne czarne i takie głębokie jak ciemny ocean oraz drugie, takie niebieskie i ciepłe jak niebo o poranku. Na policzki Hermiony wkradł się głęboki rumieniec. 
-Przepraszam, nie wiedziałam że...-urwała, nie wiedząc, co ma dodać, a jedyne słowa jakie przechodziły przez jej głowę to- ,,Ale się wygłupiłaś!'' 
-Nic nie szkodzi panno Granger. Widzę, że ma pani do profesora Snape'a ważną sprawę. Będę się już zbierał-powiedział staruszek podnosząc się z miejsca. 
 Minął szybko dziewczynę, a po chwili w gabinecie została tylko Hermiona i Severus. 
-Wybacz. Nie wiedziałam, że masz gościa...- powiedziała spuszczając niewinnie głowę. Była pewna, że to na niego zadziała i nie będzie się gniewał. Po chwili usłyszała, jak mówi jego nieco chłodnym tonem:
 -Hermiono, nie udawaj niewiniątka i tak nic Ci to nie da...- podniosła głowę do góry, a on kontynuował
- Choć z drugiej strony muszę ci niestety podziękować, co przyznaje z niemałym bólem, ale dzięki twojemu wejściu wypędziłaś z stąd tego starca- skomentował krótko. 
 Uśmiechnęła się do niego delikatnie, ponieważ od kąt tylko pamiętała, nie słyszała, by komukolwiek dziękował, a zawłaszcza uczennicy. Zaśmiała się w duchy z tego jakże historycznego momentu, spojrzała na niego ostrożnie i zapytała: 
-A teraz, jeśli już skończyłeś mi dziękować. To mogę powiedzieć to, co chcę powiedzieć? 
-Siadaj i mów-warknął i spojrzał na nią od niechcenia. Podeszła do biurka i usiadła na krześle, na którym siedział chwilę wcześniej dyrektor. 
-Więc wracając do sprawy, Malfoy już wie o NAS- zaakcentowała- więc wkrótce wszyscy się dowiedzą. Co my teraz zrobimy? Wpatrywała się w niego z nadzieją i czekała na jakąś mądrą i ciętą odpowiedź. 
-Co mam powiedzieć? Po pierwsze: jesteś mało inteligentna, a po drugie: mam już pomysł. 
-Jaki?- zapytała ciekawie- Zaraz... Mało inteligentna!?- krzyknęła. -Cicho.- warknął- Masz. -rzucił jej małą buteleczkę- Dolejesz kroplę tego do napoju Dracona. To powinno załatwić "nasz" mały problem... 
                                         ***
 Następnego dnia Hermiona wczesnym rankiem udała się korytarzem prowadzącym do kuchni, aby dodać zawartość owej buteleczki do napoju Ślizgona. Przeszła przez niewielkie drzwi i rozejrzała się po całym pomieszczeniu. Było ogromne i bardzo zadymione. Na szczęście w środku nie było nikogo, więc odetchnęła z ulgą. Powoli przedzierała się przez kłęby ciepłego i gęstego dymu w końcu doszła do długiego szerokiego stołu, na którym stały dzbany z sokiem dyniowym. ,,Ale z którego będzie pił Malfoy?''- zapytała się w myślach. Zaczęła oglądać je z każdej strony, mając nadzieje, że znajdzie "ten jedyny" , ale jednak nie miała takiego szczęścia. Z braku lepszego wyjścia do wszystkich dzbanków z godłem Slytherinu nalała ów eliksir. Wiedziała, że to najgłupszy pomysł, jaki przyszedł jej kiedykolwiek do głowy, ale to była sytuacja awaryjna. -Przecież Severus nie musi się o tym dowiedzieć...- mruknęła do siebie. I wtedy szybkim krokiem opuściła kuchnię i biegiem skierowała się do wieży Gryffindoru, aby się przebrać.
                                         ***
  Na śniadanie poszła jak zawsze z Ginny, Harry i Ron nigdy nie dawali rady wstawać wcześniej, by iści razem z nimi.
-Miona coś się stało?- zapytała ruda  
-Nie, nic, dlaczego pytasz?- zdziwiła się 
-Tak jakoś. Jesteś jakaś blada, a do tego wydajesz się być zamyślona. Hermiona nic nie odpowiedziała. Znów zalała ją kolejna fala złych myśli i wcale nie łagodniejsza od poprzednich. W zupełnej ciszy doszły do Wielkiej Sali. Weszły do środka , a brązowooka jak zwykle spojrzała na stół nauczycielski i lekko, ale dyskretnie uśmiechnęła się do nauczyciela eliksirów. Tak jak zawsze. Nagle jej oczy przeniosły się w stronę stołu Ślizgonów, przy którym siedzieli już wszyscy. W pewnym momencie zobaczyła Malfoy'a uśmiechającego się do niej obrzydliwie, co wywołało u Hermiony ciarki. 
-Chodź wreszcie!- syknęła ruda 
-Taa, już. 
 Usiadły na swoich miejscach tak jak zawsze, choć panna Granger cały czas zerkała na Ślizgona do czasu, kiedy ten napił się swojego soku. Chłopak po chwili upadł na podłogę, a zaraz za nim kilka innych osób. Gryfonka zdębiała. ,,Co ja zrobiłam? Co zrobił Sev?''- pomyślała od razu. Dostrzegła jak niewielka grupa nauczycieli podbiega do leżących i wynosi ich z WS w wyraźnym pośpiechu. ,,Jak umrą, to co ja zrobię?''- myślała nerwowo.  Zerwała się z miejsca i podążyła za wychodzącym z sali Mistrzem Eliksirów, lecz nie potrafiła go dogonić. 
-Zaczekaj!- krzyknęła, gdy dotarli do lochów. Odwrócił się w jej stronę od niechcenia, a ona nie zwracając na to uwagi zapytała: -Co ty kazałeś mi wlać do jego napoju? 
-Eliksir Zapomnienia, ale niestety nie wspomniałem, że miałaś wlać go razem z wodą, bo jego działanie jest bardzo silne...-zaśmiał się wrednie Dziewczyna zrobiła na niego wielkie oczy, a po chwili krzyknęła: 
-I ty mi powiedziałeś, że jestem mało inteligentna! A po chwili przytulił ją i wyszeptał wprost do ucha: 
-Teraz to już nieważne. _________________ 
A tak dla nowości dzięki mojej becie dodaje utwór E.M.D http://www.youtube.com/watch?v=7FG4CGdOPxY
niedziela, 20 lutego 2011, paxxina
Głowni Hermiona Severus
Komentarze
2011/03/13 00:37:38
O kurcze, ciekawy pomysł, ale zdecydowanie za krótko. Ale sev ma pomysły na ratowanie sytuacji, choć wydaje mi się ze powinien wspomnieć o tym MIonie, ale to podkreśliłaś więc nie mam zastrzeżeń. ciekawe dialogi. idęczytać następną mini.
Angel
-
2011/03/20 19:15:48
Świetna nota bardzo się ciesze że w końcu coś napisałaś. Bardzo podobał mi się fragment z niedomówieniem Severus'a bardzo pomysłowe. A co do ogółu też bardzo dobre życzę weny i więcej ciekawych pomysłów. P.S fajny pomysł z tą muzą pogratuluj becie ode mnie
-
2011/03/20 19:25:58
Fajna mini bardzo mi się podobała i nie będe pisać tego co moje koleżanki pod spodem sama musisz się domyślić :P.
Pozdrawiam i weny życzę bo mi jej och bardzo za brakło
-
Gość: Kasjopea, z28-04.opera-mini.net
2011/03/20 19:51:17
Fajnie, że dodałaś jedną z piosenek, o których Ci pisałam.
Miałam nadzieję, że się spodobają ;) xP
Co do treści- ciężko się wypowiadać o czymś, co się wcześniej sprawdzało, ale powiem tyle, że mi również podobał się pomysł z tym niedomówieniem ;)
ps. Czekam na nowe notki do sprawdzenia ;) Pozdrawiam :-*
ps2. Niezdarko: beta się kłania i dziękuje :*
-
2011/03/21 09:30:00
Heh, ach ta nasza Hermiona i jej genialne wyczucie chwili xD Miła miniaturka, choć moim zdaniem Hermiona i Snape jacyś tacy nieogarnięci tu się wydają. Snape zapomniał o czymkolwiek co dot. eliksirów? No, to się troszkę gryzie, ale ogólne wrażenie całkiem dobre. Pozdr serdecznie i korzystając z okazji zapraszam na swojego bloga, gdzie również zamieszczam miniatury dot. pary HG/SS:
hgsspolzartempolserio.blox.pl :))
-
Gość: Panna Hermiona, s134pc232.mmj.pl
2011/03/28 23:18:48
Ineresujący blog. Naepwno będe go sledzić dalej ponieważ uwielbiam historie o Hermiionie i Severusie. Sama też taką napisałam. Zapraszam do czytania i komentowania.
-
Gość: Panna Hermiona, s134pc232.mmj.pl
2011/03/28 23:19:07
-
2011/06/21 09:53:07
Hahhah, no nieźle ;D
Ale Hermiona wydaje się być jakaś ZA pusta. Teksty Seva są nieziemskie ;p